Zaangażowanie i walka, kluczem do zwycięstwa. Jeziorak Iława – Zatoka Braniewo 2:1 (0:1)

W sobotę piłkarze Jezioraka zagrali z Zatoką Braniewo, która chciała powalczyć w Iławie o punkty. Braniewianie zagrali dobre zawody, wykorzystując przy tym słabszą dyspozycję piłkarzy Jezioraka. Mimo nie najlepszej gry to mecz zasłużenie wygrali gospodarze, którzy wolą walki i zaangażowaniem zapracowali na końcowy sukces, jakim było zdobycie trzech punktów.

Mający jeszcze w nogach mecz z Lechią Gdańsk piłkarze Jezioraka spotkali się z Zatoką Braniewo, by w sobotę rozegrać spotkanie szóstej kolejki forBET IV ligi. Od początku ruszyli iławianie, nie potrafili jednak oddać groźnego strzału na bramkę, a goście kilka razy wyszli z groźnym kontratakiem. Bliski zdobycia gola był Patryk Czarnota, jednak minął się z piłką zagraną przez Tomasza Sedlewskiego. Również na listę strzelców mógł się wpisać Paweł Sagan, lecz po wrzuceniu piłki z rzutu rożnego, głową przeniósł ją nad poprzeczką. Trzykrotnie z rzutu wolnego na bramkę braniewian uderzył Cezary Nowiński, dwa razy piłka minęła lewy słupek, a raz Jakub Kosowski kapitalną interwencją uratował swój zespół przed utratą gola.

W pierwszej minucie doliczonego czasu sędzia Wojciech Trochim podyktował rzut karny dla Zatoki, twierdząc, że Jakub Słomski faulował Oskara Rynkowskiego, lecz zdaniem piłkarzy i kibiców, popularny „Słoma” niczym profesor czysto wybił piłkę. Do futbolówki ustawionej na jedenastym metrze podszedł Nikita Levenko i trochę lekceważącym uderzeniem wyprowadził przyjezdnych na prowadzenie.

Po przerwie Jeziorak zaatakował, chciał szybko odrobić straty. W 58. minucie Michał Kwiatkowski wrzucił piłkę w pole karne, która trafiła pod stopy Jakuba Słomskiego, ten bez przyjęcia groźnie uderzył, a bramkarz wybił przed siebie futbolówkę, do bramki dobił ją Radosław Galas. Sędziowie tego gola niestety nie uznali, ich zdaniem Galas był na pozycji spalonej.

Osiem minut później faulowany w polu karnym Zatoki został Tomasz Sedlewski, za co kapitan przyjezdnych-Rafał Jakimczuk otrzymał żółtą kartkę. Karnego na gola zamienił Cezary Nowiński. Jeziorak dalej walczył i atakował, chcąc wyjść na prowadzenie. W 84. minucie Michał Kwiatkowski dopadł do wybitej przed pole karne piłki i w swoim stylu, bez ceregieli, pięknym strzałem zza pola karnego zapewnił zwycięstwo Jeziorakowi.

Piłkarze Jezioraka w środę o godzinie 16:30 rozegrają zaległy mecz z Polonią Iłowo. Spotkanie zostanie rozegrane w Mławie.

Jeziorak Iława – Zatoka Braniewo 2:1 (0:1)

Cezary Nowiński (r.k) 66′, Michał Kwiatkowski 84′ – Nikita Levenko (r.k) 45′ + 1′.

Żółte kartki:

Kowalski, Nowiński, Czarnota – Szymanowski, Jakimczuk, Levenko.

Sędziowali: Wojciech Trochim (sędzia główny), Tomasz Radziszewski (asystent nr. 1.), Jakub Grembocki (asystent nr. 2.).

Jeziorak: Ciura, Słomski, Zalewski, Kowalski (61 Flis), Kwiatkowski, Galas, Czarnota, Wacławski (69 Foj), Sedlewski, Nowiński (87 Deredas), Sagan.

Zatoka: Kosowski (45 + 1 Roszkowski), Chomko (70 Opalach), Szpakowski, Rynkowski, D. Wieliczko, Wolak (33 Redesiuk), Levenko, Szymanowski, Jakimczuk, B. Wieliczko, Grzyb (76 Sawicki).

Autor: Karol Synowiec

Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej.
Akceptuje
Więcej informacji