Z kart historii: Reprezentacja Polski nad Jeziorakiem [ZDJĘCIA]

Ta informacja poruszyła nie tylko mieszkańców Iławy, ale także całego województwa olsztyńskiego. Na miejsce zgrupowania trener reprezentacji Polski w piłce nożnej Wojciech Łazarek wyznaczył właśnie Iławę. Przyjazd kadrowiczów wzbudził w mieście ogromne zainteresowanie, tym bardziej, że oprócz zajęć typowo szkoleniowych reprezentanci mieli w planach mecz towarzyski z zespołem Jezioraka.
 

 

Ktoś mógłby zapytać, dlaczego kadrowicze akurat znaleźli się w Iławie. Po pierwsze pragnęli cichego, spokojnego zakątka. Po wtóre mieli stuprocentową gwarancję, że jeśli będzie trzeba gospodarze z niestrudzonym prezesem Jezioraka – Mieczysławem Sowulem nie poskąpią im przysłowiowego ptasiego mleka, a przede wszystkim świetnie przygotują płytę, wiele sprzętu pomocniczego, oddadzą do wyłącznej dyspozycji zajazd „Wielka Żuława”, zapewnią kąpielisko, korty i inne atrakcje.

Dwudziestu dwóch zawodników powołanych na krótkie zgrupowanie przed wyprawą na trzy mecze do USA i Kanady zameldowało się w zajeździe „Wielka Żuława”. W składzie znaleźli się m.in. Jarosław Bako, Dariusz Kubicki, Dariusz Wdowczyk, Jacek Ziober, Jan Urban, Ryszard Tarasiewicz, Krzysztof Warzycha, Roman Kosecki czy też Jan Furtok.

Największym nieobecnym zgrupowania nad Jeziorakiem okazał się Dariusz Dziekanowski. Zaraz po tym, gdy pojawił się w Iławie oznajmił, że natychmiast musi wracać do Warszawy. Zależało mu, by być obecnym przy finalizowaniu rozmów na temat jego ewentualnego przejścia do włoskiej Pescary.

W czasie zgrupowania na trybunach można było spotkać Kazimierza Górskiego – wiceprezesa PZPN:

– Dobrze, że ten obóz odbywa się w Iławie – mówił na łamach Gazety Olsztyńskiej były selekcjoner kadry. – To dla tak niewielkiego środowiska wielka sprawa, ze względów popularyzacji futbolu jest to na pewno godne naśladowania. Złożyłem już gratulacje działaczom Jezioraka z okazji awansu zespołu Iławy do trzeciej ligi. Życzę piłkarzom powodzenia w najbliższych rozgrywkach.

Prowadzona przez trenera Wojciech Łazarka piłkarska reprezentacja Polski wzbudziła duże zainteresowanie. Poranne treningi piłkarzy obserwowała grupa około 300 osób, podczas treningów popołudniowych liczba wzrastała do pół tysiąca. Największą popularnością cieszyły się sobotnie zajęcia, które mimo padającego, co chwilę deszczu obserwowało blisko 2000 kibiców!

Na stadion w Iławie reprezentanci Polski przyjechali na pół godziny przed rozpoczęciem meczu, a trybuny wypełnione już były do ostatniego miejsca. Ci, którzy zaryzykowali i przyszli w ostatniej chwili, siadali na górce pod orzełkiem. Widok dla przeciętnego kibica spoza Iławy był wręcz szokujący. Atmosfera jak na Mundialu. Na stadionie Jezioraka, mistrza ligi okręgowej zasiadło ponad 7 tysięcy kibiców. Niektórzy przyzwyczajeni do wysokich zwycięstw Jezioraka w „okręgówce” byli prawie pewni, że ich chłopcy spłatają figla reprezentantom. Inni przypuszczali, że kadrowicze potraktują spotkanie ulgowo, ale nic z tego.

Od początku zaatakowali reprezentanci i bramkarz Jezioraka Waldemar Demczak zwijał się jak w ukropie. Wreszcie mógł pokazać swe umiejętności. W meczach ligowych zazwyczaj nudził się między słupkami. Jeziorak trzymał się dzielnie do 14 minuty. W pewnym momencie iławscy obrońcy nie upilnowali Wdowczyka, który doszedł do piłki i silnym strzałem zmusił do kapitulacji golkipera gospodarzy. To trochę podcięło skrzydła iławianom, którzy rzadko przekraczali środkową linię boiska. Grę próbował uporządkować Piotr Lange, który wrócił do Iławy po kilkuletnim pobycie na Śląsku. Pojedynki filigranowego pomocnika Jezioraka z mierzącym ponad 190 cm Damianem Łukasikiem wzbudzały ogólną wesołość.

Trybuny ożyły w 30 minucie, kiedy to pięknym strzałem z dystansu popisał się Marek Rzepa i zastępujący Bakę – Józef Wandzik z trudem sięgnął piłkę. Chwilę później iławianie egzekwowali serię rzutów rożnych.

– Zaraz wyrównają – mówili kibice.

Bramka padła, ale dla kadrowiczów. Furtok tak chytrze dośrodkował, że piłka odbiła się od nogi Waldemara Pałygi i wpadła do siatki. Wkrótce potem sędzia odgwizdał przerwę.

Po zmianie stron trener Łazarek wpuścił na boisko pozostałych reprezentantów, którzy zagrali z jeszcze większym zębem niż ich poprzednicy. Demczak bronił z dużym wyczuciem. Wpuścił wprawdzie dwa gole, ale wieloma interwencjami wywołał entuzjazm na trybunach. Pod koniec meczu Jeziorak trochę opadł z sił, jednak do końca walcząc z dużym poświęceniem.

Po meczu trener Jezioraka Andrzej Wiśniewski powiedział: Trudno było marzyć o nawiązaniu wyrównanej walki. Moi podopieczni nie są jeszcze przygotowani do tak dużego wysiłku, a nabiegali się w tym spotkaniu, co niemiara. Dobrze, gdy w walce na boisku można podpatrywać lepszych od siebie. Piłkarze Jezioraka trochę przyzwyczaili się do zwycięstw, teraz dopiero zobaczyli jak dużo muszą się jeszcze uczyć.

Iława, 6 lipca 1988

Kadra PZPN – Jeziorak 4:0 (2:0)

Wdowczyk 14, Pałyga 41 (sam.), Furtok 55, Prusik 66

Kadra PZPN: Jarosław Bako (30 Józef Wandzik, 60 Ryszard Jankowski) – Dariusz Kubicki (46 Witold Bendtkowski), Damian Łukasik (46 Witold Wenclewski), Dariusz Wdowczyk (46 Wiesław Cisek), Paweł Król (46 Jacek Ziober), Jan Urban, Ryszard Tarasiewicz (46 Krzysztof Warzycha), Robert Warzycha, Waldemar Prusik, Roman Kosecki, Jan Furtok

Jeziorak: Waldemar Demczak – Józef Gaćkowski, Waldemar Pałyga, Mirosław Bader, Piotr Matysiak (61 Bronisław Świder), Sławomir Humięcki (75 Paweł Wodarz), Piotr Lange (46 Andrzej Rykaczewski), Marek Rzepa, Stanisław Kocięda, Jarosław Reszka, Andrzej Gostkowski (30 Dariusz Radomski)

Skład sędziowski: Stefan Banasik (sędzia główny), Zbigniew Szczypiński, Marian Gołąb (Olsztyn)

Widzów: 7500

źródło: Gazeta Olsztyńska, Dziennik Pojezierza, Piłka Nożna

fot. Czesław Wasiłowski, archiwum klubowe

 
Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej.
Akceptuje
Więcej informacji