Odszedł Kazimierz Paluszewski – wspomnienie…

Był wielkim pasjonatem sportu, a Jeziorak ukochał ponad własne życie. W poniedziałkowy wieczór odszedł od nas wieloletni działacz, wiceprezes, prezes i dyrektor Jezioraka Kazimierz Paluszewski.

Z wielkim smutkiem pragniemy poinformować (wydaliśmy już komunikat wieczorem 17 stycznia za pośrednictwem naszej strony na Facebooku), że w poniedziałkowy wieczór zmarł w wieku 73 lat wieloletni działacz, dyrektor, wiceprezes i prezes Jezioraka Kazimierz Paluszewski.

Kazimierz Paluszewski przez wiele lat był cenionym działaczem, wiceprezesem, dyrektorem i prezesem klubu.

Kazimierz Paluszewski urodził się 14 stycznia 1949 r., w Chraponiu (województwo mazowieckie). Wywodził się z patriotycznej rodziny, jego ojciec brał udział w Wojnie Obronnej Polski w 1939 r. Późniejszy działacz Jezioraka ukończył studia, po czym rozpoczął pracę w iławskim Zakładzie Karnym. Będąc funkcjonariuszem Służby Więziennej, pracował również w innych placówkach penitencjarnych, był także wychowawcą internowanych opozycjonistów podczas Stanu Wojennego. Jak sam wspominał, podczas swojej pracy w tamtym okresie współpracował między innymi z legendą Solidarności, internowaną Anną Walentynowicz.

Przez blisko czterdzieści lat był działaczem Jezioraka, sprawował wiele różnych funkcji. W pamięci mieszkańców, a także ludzi piłki z całej Polski, zapamiętany zostanie jako wieloletni prezes i dyrektor Iławskiego Klubu Sportowego. Był prawdziwą wizytówką Iławy, osobą rozpoznawalną, utożsamianą z największymi sukcesami iławskiej piłki, do których się ogromnie przyczynił. Był z Jeziorakiem na dobre i na złe, w doli i niedoli. W chwilach największych sukcesów, a także porażek. Za czasów jego pracy, piłkarze Jezioraka trzykrotnie awansowali do III ligi, na zaplecze ekstraklasy, a także do nowej II ligi, w której iławianie spędzili cztery sezony.

Wspólnie z Tomaszem Staniszewskim cieszy się ze zwycięstwa po rzutach karnych z Unią Tarnów, w meczu barażowym o II ligę (fot. Mateusz Partyga).

Wspólnie z Benedyktem Gacem, Andrzejem Sobiechem i Zbigniewem Szyczpińskim, na zawsze zapisał się w historii miasta Iławy i Iławskiego Klubu Sportowego – będący jego największym marzeniem. Warto dodać, że Kazimierz Paluszewski, Benedykt Gac, Andrzej Sobiech i Zbigniew Szczypiński, nie pochodzą z Iławy, a zostali w niej. Co połączyło ich, a także innych architektów (a było ich również wielu) sukcesów klubu? Nie sukcesy, pieniądze, chęć zaistnienia, czy udowodnienia czegoś… Te wszystkie osoby połączyła miłość i poświęcenie klubowi, a także mieszkańcom, dla których stali się ważnymi personami. W czasach wspólnej pracy tych osób Jeziorak otarł się o awans do ekstraklasy, a rok wcześniej odniósł wielki sukces w Pucharze Polski, docierając do ćwierćfinału.

Ci ludzie sprawili, że iławski stadion żył, przychodziło tysiące ludzi, by zasiąść do kolejnego meczu Jezioraka, jak do ulubionej telenoweli. Wspólnie przeżywaliśmy radości i smutki, sukcesy i porażki. Nas wszystkich połączył Jeziorak, który ponownie będzie wielki. Jeziorak był przed nami, jest teraz i będzie po nas. Dlatego musimy wszyscy obrać jeden cel, na budowę silnego, opartego o Akademię i Rodzinę Jezioraka klubu, który będzie naszym marzeniem, a także dumą lokalnej społeczności.

Kazimierz Paluszewski był bardzo pogodnym człowiekiem, zawsze znalazł czas na rozmowę.

Mam również osobistą refleksję dotyczącą pana Kazimierza. Gdyby nie jego osoba, to w Jezioraku nie byłoby mnie. Choć znaliśmy się już wcześniej, to zaproponował mi zaangażowanie na stałe w Jezioraku w maju 2011 r., wówczas zacząłem współtworzyć media klubowe, a rok później wszedłem do zarządu. Widziałem i doceniałem jego pasję i zaangażowanie. Wielokrotnie zwracałem uwagę na to, że nie może żyć bez pracy w klubie, który pokochał ponad życie. Wspominam go jako osobę pełną pasji, a także dobrego człowieka, dbającego o wszystkich wokoło. Na końcu myślał dopiero o sobie. Nauczył mnie wiele przydatnych rzeczy, okazał zaufanie, wciągał w kolejne tematy związane z klubem. W prowadzenie mediów, biura, w obowiązki kierownika drużyny seniorów i grup młodzieżowych. Będę wspominał go jako osobę, która godzinami potrafiła opowiadać różne anegdoty związane z klubem, na temat wędkarstwa, pracy zakładzie karnym, a także wizji przyszłości. Zaraził mnie pasją do Jezioraka, do futbolu. Gdyby nie on, to nie byłoby mnie tu, gdzie jestem. Za to wszystko mu po prostu dziękuję. Prezesie, nie mówię, żegnaj, tylko do zobaczenia!

Grał w piłkę, uwielbiał tenis stołowy i wędkarstwo.

Prezes Kazimierz Paluszewski był również wieloletnim działaczem i członkiem Zarządu Warmińsko-Mazurskiego Związku Piłki Nożnej. Przez wiele lat był ważną osobistością w ogólnopolskim futbolu. Przyjaźnił się między innymi z trenerem Michałem Globiszem, wieloletnim selekcjonerem młodzieżowych reprezentacji Polski. Dzięki tej przyjaźni, a także zdolnościom organizacyjnym pana Kazimierza i całego Jezioraka, przez wiele lat gościliśmy na swoim stadionie młodzieżowe reprezentacje Polski. Również to, że pierwsza reprezentacja Polski rozegrała mecz z Łotwą (pierwszy na Warmii i Mazurach), a wcześniej reprezentacja pod wodzą Wojciecha Łazarka rozegrała mecz z Jeziorakiem, przy wielotysięcznej publiczności, jest również efektem pracy byłego prezesa i dyrektora, a także innych osób, w tym oczywiście Zbigniewa Szczypińskiego, Benedykta Gaca, Andrzeja Sobiecha i wielu innych osób, które kochały i kochają iławski klub.

Rodzina Jezioraka składa najbliższym wyrazy szczerego współczucia, kierując płynące prosto z serca kondolencje.

Spotkanie dawnych prezesów i działaczy Jezioraka. Celem zebrania było przygotowanie obchodów 75-lecia klubu.

Msza pogrzebowa zostanie odprawiona w piątek o godzinie 11:00 w „białym kościele”, a modlitwa różańcowa za duszę zmarłego dobędzie się o godzinie 10:00 w przykościelnej kaplicy. Po mszy udamy się na cmentarz komunalny, mieszczący się przy ulicy Ostródzkiej, by złożyć do grobu ciało honorowego prezesa Iławskiego Klubu Sportowego.

Autor: Karol Synowiec

Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej.
Akceptuje
Więcej informacji