Koniec pewnej epoki

Mamy do przekazania informację, którą z pewnością kibice przyjmą ze smutkiem. Podczas rundy wiosennej w barwach Iławskiego Klubu Sportowego nie zobaczymy już dwóch futbolowych ikon naszej lokalnej piłki. Z Jeziorakiem pożegnali się Daniel Madej i Dawid Kowalski.

Niedawno informowaliśmy o tym, że grę w Jezioraku „zawiesił” Jakub Słomski, który zdecydował się na zostanie żołnierzem zawodowym. We wtorek o rezygnacji z gry w iławskim klubie powiadomili 39-letni środkowy pomocnik Daniel Madej i 32-letni prawy obrońca Dawid Kowalski.

Daniel Madej rozpoczął grę w Jezioraku w sezonie 2004/2005, kiedy wiosną dołączył do zespołu, zdobył wówczas dwa gole. W następnym sezonie, kiedy iławianie występowali w III lidze, dwukrotnie wpisał się na listę strzelców, strzelając przeciwko Mławiance Mława (wówczas MKS Mława) i Górnikowi Łęczyca. Później związał się z Huraganem Morąg, w którym spędził blisko siedem sezonów. Po odejściu z Morąga los związał go z Anglią, gdzie mieszkał i pracował. Iławianie cały czas jednak pamiętali o nim, mogąc oglądać jego występy podczas meczów iławskiej halówki, obecnie Iławskiej ligi Futsalu. Powrócił do Jezioraka w trakcie rundy wiosennej sezonu 2014/2015, kiedy nasz klub odbudowywał się, zaczynając piłkarską podróż od „b” klasy. Daniel był z nami od popularnej „Bundesligi”, miał ogromny udział przy awansie do a-klasy, ligi okręgowej i forBET IV ligi, w której przez bardzo długi czas zbierał znakomite recenzje. Podczas tych lat zdobył wiele goli, zanotował mnóstwo asyst, w rozgrywkach ligowych i pucharowych. Popularny „Dancio” wielokrotnie zachwycał kibiców, a straszył rywali. Ciężko zliczyć, ile rzutów wolnych w wykonaniu Daniela, zakończyło się pięknymi golami, z którymi nie poradziliby sobie najlepsi bramkarze na kuli ziemskiej. Daniel Madej niedawno ukończył kurs UEFA A, który daje mu możliwość prowadzenia zespołu nawet II-ligowego. Obecnie pracuje w Akademii Jezioraka Iława, prowadząc grupy młodzieżowe.

Z Jezioraka odchodzi również człowiek, który od najmłodszych lat grał z herbem Iławskiego Klubu Sportowego na sercu. Jest nim Dawid Kowalski, mając 17-lat, zadebiutował w IV lidze, szybko stał się podstawowym zawodnikiem w układance trenera Marka Witkowskiego. Do zespołu seniorów dołączył po spadku z III ligi, czyli w sezonie 2006/2007. Wówczas trener Witkowski zastąpił Jerzego Jastrzębowskiego, człowieka mającego w swoim dorobku zdobycie w 1983 roku Pucharu Polski z Lechią Gdańsk, a także mecze w europejskich pucharach, między innymi przeciwko Juventusowi Turyn, kiedy w „Starej damie” występował Zbigniew Boniek i Michel Platini. Dawid Kowalski dołączył do zespołu z Krzysztofem Kressinem, obecnym, wieloletnim (jest nim od 23 czerwca 2013 roku) kapitanem Jezioraka. Popularny „Kowal” szybko został ulubieńcem kibiców, którego co mecz witał ten sam okrzyk „Kowal, ja Cię widzę!”, autorstwa pana Zbigniewa Jaworskiego, wieloletniego kibica, zawsze witającego tak Dawida, zawiadamiając o swojej obecności, a jednocześnie dodatkowo motywując piłkarza, z numerem pięć na plecach. W sezonie 2007/2009 Dawid zdobył jednego, ale arcyważnego gola. Po jego trafieniu w Ostródzie pokonaliśmy 24 maja 2008 roku 1:0 drużynę z Ostródy. Iławianie wygrali ligę i baraże, awansowali do II ligi, w której Dawid występował do końca rundy jesiennej sezonu 2011/2012. Przez cały ten czas „Kowal” był podstawowym zawodnikiem, pytały się o niego również kluby z wyższych klas rozgrywkowych. Następnym etapem kariery Dawida był Start Działdowo i Motor Lubawa. Nadszedł jednak czas na Sokół Ostróda, z którym odnosił sukcesy, będąc też kapitanem ostródzian. Kiedy Dawid Kowalski mógł z powodzeniem grać w III lidze, postanowił wrócić do Iławy, kiedy Jeziorak awansował do a-klasy. Chciał pomóc w odbudowie iławskiego klubu, do tego z pewnością się przyczynił. 21 października 2017, po prawie dziesięciu latach ponownie zdobył gola dla Jezioraka, trafiając przeciwko Orłowi Janowiec Kościelny. Warto wspomnieć, że to była druga bramka Dawida w seniorach Jezioraka, ale również w całej karierze. W tym sezonie strzelał jeszcze kilka razy, w tym przeciwko Zawiszy Bydgoszcz, która również przechodziła odbudowę po upadku z ekstraklasy. Na kilka dni przed startem rozgrywek forBET IV ligi sezonu 2017/2018 przyszła fatalna kontuzja kolana, wykluczająca „Kowala” na wiele miesięcy. Ten walczak ciężko pracował, aż w końcu powrócił na boisko, grając, wspierając swoich kolegów, a także młodzież wchodzącą do zespołu. Pewna epoka się jednak kończy, Dawid zakończył wieloletnią przygodę z Jeziorakiem.

Danielowi i Dawidowi życzymy samych sukcesów, dużo zdrowia, a także powodzenia w przyszłości. Dziękujemy!

Autor: Karol Synowiec

Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej.
Akceptuje
Więcej informacji